Rozdział 255 Aitor

Aitor

Linnea odebrała po pierwszym sygnale.

— Już się stęskniłeś?

Usłyszałem jej głos i kompletnie się rozsypałem… Nie byłem już w stanie dłużej się trzymać.

— Ai?

Przycisnąłem pięść do ust.

— Aitor, co się stało?

— Lin...

— Co się wydarzyło?

— Potrzebuję cię.

— Jadę. — Nawet nie wiedzia...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie