Rozdział 108 108

„On ma więcej do stracenia niż ja.”

„Stary, to ty masz brzdąca i matkę swojego dziecka.”

„Petro, nie mam teraz nastroju.”

„Ej, to ja mam dwa złamane żebra. I jakoś nie słyszysz, żebym marudził. Stawka zawsze miała być wysoka, Daniil. Wiedzieliśmy to. Jeszcze zanim w ogóle pojawiło się dziecko.”

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie