Rozdział 40 40

Wzdycham. „Wiem.”

„A gdzie była ta wystrojona dziewczyna, kiedy to wszystko się działo?”

„Była. Stała za nami i patrzyła na całą akcję.”

„Czekaj — ona nie zadzwoniła na policję?” Emma marszczy brwi. „Na 112?”

„Nie. Co więcej, wyglądała, jakby w ogóle jej to nie ruszało.”

„Nie ruszało?” Emma pow...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie