Rozdział 72 72

Uśmiecham się. Ona jest taka spostrzegawcza. „Dobra, chcesz prawdę? Poproszono mnie, żebym przeprosiła panią Roe”.

„Dlaczego?”

„Yyy… mogłam ją nazwać niezbyt ładnym słowem”.

Isli aż wyłażą oczy z orbit, a szczęka leci jej na podłogę, jak w kreskówce. „Ty to zrobiłaś?!”

„Nie jestem z tego dumna” ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie