Rozdział 157 Rozdział 156: Droga do środka

Marty, Lindy, Desi i Gina też podeszły, żeby spojrzeć na ekran.

– Którzy faceci są twoi? – zapytał Marty Leona.

Leon wskazał na ekranie swoich ludzi.

Marty skinął głową. – Zajmiemy się tym z góry. Wy bądźcie gotowi wypłoszyć tych, co się pochowali.

Cztery kobiety wniosły karabiny na górę.

Po mn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie