Rozdział 165 Rozdział 164: Czarna śmierć

Gina zmierzyła Barretta gniewnym spojrzeniem. — Jeśli się do mnie dobierze, będzie miał o jedną rękę mniej. Ciekawe, jak taki facet poradzi sobie w więzieniu z jedną ręką?

— Wielkie słowa jak na taką wielką gębę, suko — prychnął Barrett.

Gina wzruszyła ramionami. — Możesz sobie gadać, ale w grunci...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie