Rozdział 29

Delaney ~

Co za dzień. Już. A jest dopiero dziesiąta rano. Wyszłam z przychodni i poszłam prosto do Axe’a. Objął mnie i zapytał:

— Co jest, siostrzyczko? Złe wieści?

Potrząsnęłam głową.

— Nie. Chyba nie. Nie wiem. Ale wiem, czemu jestem suką dla wszystkich.

— No... to dobrze, tak? Lekarz dał ci...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie