12

W końcu piątek, dzwonek zadzwonił, a wszyscy uczniowie pospiesznie ruszyli do swoich klas.

Otworzyłam drzwi z hukiem, na szczęście nikogo nie było w klasie. Wyprostowałam się i usiadłam na swoim miejscu przy oknie na końcu sali.

Wyjęłam książki i długopis, zaczęłam bazgrać jakieś nieistotne rzeczy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie