51

PUNKT WIDZENIA CAMILLI.

Mocno ściskałam pasek mojego szkolnego plecaka na ramieniu, przechodząc korytarzami z Beatrycze trzymającą mnie za lewą rękę i Leticią po mojej drugiej stronie.

Beatrycze prawie mnie udusiła rano swoim mocnym uściskiem, dziękując Bogu, że mnie nie straciła, i od ta...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie