56. Brudny parkiet I

꧁꧂ Brudny Parkiet ꧁꧂

Klub pulsował neonami i basem.

Powietrze było gęste od potu, perfum i ostrego zapachu rozlanego alkoholu.

Ciała ciasno przylegały do siebie na parkiecie, ocierając się w rytm nieustannego dudnienia muzyki, światła błyskały w takt każdego uderzenia serca.

Ira stała sama pośro...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie