Rozdział 43 43

ROZDZIAŁ 43: FELIX

Usiadłem na kanapie i wpatrywałem się w Rumi. Mój wilk był niespokojny, a krew we mnie wrzała. Szczerze mówiąc, i tak już byłem w fatalnym nastroju.

Zwykle trzymałem język za zębami i byłem chłodny jak lód, ale teraz, patrząc na Rumi, czułem, że moje mury zaczynają się krus...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie