Rozdział 275

Ciemność mnie nie pochłonęła.

Rozpoznała mnie.

W chwili, gdy ręka Pierwszej Iskry przebiła moją pierś, świat nie zniknął—odwrócił się. Rzeczywistość zwinęła się do środka jak zapadające się płuca, wciągając mnie przez warstwy doznań, które nie były przeznaczone dla ludzkiego umysłu.

Zimny ogień.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie