Rozdział 329

Nie było ciemności.

Nie było światła.

Nie było żadnego odczucia.

Kael nie spadał.

Nie unosił się.

Nie istniał.

A jednak—był świadomy.

Myśl bez ciała.

Krzyk bez ust.

Dusza bez wszechświata.

Rewizja Autora przemieszczała się przez rzeczywistość jak gumka przez kredę. Całe linie czasowe były ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie