Kiedy czas pęka dwa razy

[Scena 1 – Nowa Cisza]

Nie było odliczania.

Tylko brak.

Brak dźwięku. Brak koloru. Brak brzęczenia łączników.

Mira otworzyła oczy pierwsza — ale nie jako ona sama. Nie w pełni.

Jej imię w systemach nadal brzmiało Echo.

Świat się nie spalił.

Łączniki nie upadły.

Ale… czegoś brakowało.

Kael...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie