Rozdział 61 Pierwszy raz

Szeptał, nie przestając się poruszać.

— Chcę dojść.

Uśmiechnął się.

— Myślisz, że zasługujesz na przyjemność?

— Proszę… — jęknęłam żałośnie.

— Najpierw upadłaś, choć kazałem ci tego unikać, a potem powiedziałaś, że nudzisz się obok mnie. Naprawdę powinienem cię za to nagrodzić?

— Już tego nie zrobię...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie