Rozdział 61 Znaki - Lily

Żaden ze studentów nigdy się do mnie nie odzywa, chyba że akurat dyskutujemy na zajęciach i absolutnie muszą. To nic nowego. Zawsze byłam tą dziewczyną od mafii, z niebezpiecznej rodziny, tą, przed którą się ostrzega, żeby trzymać się z daleka. Nawet jeśli sama nie miałam pojęcia, co do cholery się ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie