Rozdział 185

Marcus

Trzymałem wciąż na niej celownik, jednocześnie podnosząc Emmę i biorąc ją na ręce.

– Przekaż swoim nowym zleceniodawcom, że ona jest nietykalna. Jak ktoś jeszcze się do niej zbliży, to lekarz mu nie wystarczy – będzie mu kurwa potrzebny zakład pogrzebowy.

– Dlaczego ona jest taka wyjątkow...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie