Rozdział 52

Katie

Zostałam tam, gdzie byłam, z dłońmi wciąż zaciśniętymi na poręczy i sercem wciąż pędzącym jak oszalałe.

— To — powiedziała cicho Emily — był najbardziej szalony występ miotacza, jaki kiedykolwiek widziałam.

— Mhm — zdołałam wydusić.

— Katie. Wszystko okej?

— Okej.

Nie było okej. Patrzyła...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie