Rozdział 133 #51: Wracasz do domu

Drzwi celi zatrzaskują się za mną z metalicznym brzękiem i przez dłuższą chwilę po prostu stoję, czując, jak pomarańczowy kombinezon drapie mnie w skórę. Jarzeniówka nad głową chyba nigdy się nie wyłącza. Buczy tak, jakby się ze mnie nabijała.

Opadam na cienki materac i biorę głęboki oddech. Kobiet...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie