Kryzys

ARIA

Kiedy rano się obudziłam, nie byłam nawet pewna, czy chcę iść na zajęcia, ale co innego mam robić? Usiąść i czekać, aż wszystko samo się jakoś ułoży?

To, że mam się czym zająć, pomaga mi nie myśleć cały czas o tej chorej sytuacji z Ryderem i jego ojcem. Nerwy mam w strzępach. Nadal nie powied...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie