Dojazd do Ironclaw

ARIA

Nie ma niczego, co mogłoby się równać z tym, że znowu jestem w ramionach Rydera.

Łzy lecą mi po policzkach ciurkiem, a jego uścisk tylko się zaciska. Śniłam o tej chwili tak długo, że aż trudno mi uwierzyć, że to naprawdę się dzieje.

Czy to może być sen? Zwidy?

W głębi serca wiem, że ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie