Cynizm

RYDER

Zach wychodzi z celi i rusza w moją stronę.

– Załatwione – mówi podekscytowany. – Będziemy mieć oko na budynek, a jak tylko spróbuje zwiać, ruszamy za nim.

– Ilu was idzie?

– Wszyscy – odpowiada bez wahania. – Tak na wszelki wypadek, gdybyśmy natknęli się na… niemiłą niespodziankę, jeśli...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie