Puste obietnice

ARIA

— Co ty… —

Ryder nawet nie daje mi dokończyć. Popycha mnie do jednej z pustych kabin, po czym zatrzaskuje drzwi i przekręca zamek.

Cały czas patrzę na niego rozszerzonymi oczami.

— Co ty wyprawiasz!? — syczę.

— A jak myślisz, co robię? — odbija piłeczkę. — Wiem, co sobie teraz wyobrażasz, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie