Zagubiony temperament

RYDER

Docieram w końcu do akademika i pierwsze miejsce, gdzie się zatrzymuję, to pokój Zacha.

Na szczęście Finn też tam jest. Obydwaj rzucają mi jakieś dziwne spojrzenia, które tylko potwierdzają, że nic mi się, kurwa, nie uroiło.

Byli w to zamieszani. Wiem, że byli.

– Co tam, Ryder? – pyt...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie