Znaczenie wygrywania

RYDER

Dręczę się.

To jedyne sensowne określenie mojego stanu.

Pierwszy mecz turnieju właśnie się zaczyna, a moja głowa jest wszędzie, tylko nie tu, na lodowisku. W środku mam to paskudne przeczucie, że pójdzie mi słabo. Rozpraszam się byle czym. Prawie w ogóle nie słuchałem tego, co trener mówił ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie