Rozdział 82

Nie wiem, jak reszta dnia minęła tak szybko, ale zanim się zorientowałam, siedziałam przy małym stole w jadalni w apartamencie, podczas gdy Amy robiła mi fryzurę i makijaż na ceremonię. Był zmierzch, a ceremonia miała się rozpocząć za około półtorej godziny.

"Przestań skubać palce, zniszczysz sobie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie