Rozdział 14: Nowe odkrycia

Wyglądał na trochę zbitego z tropu i tylko wzruszył ramionami. „No, masz mnie. Ja też jestem tu pierwszy raz. Nie mam pojęcia, jaki tu jest ruch, ale spróbujmy. Kasy samej z nieba nie spadają.”

Jedzenie w takich budach zazwyczaj było takie samo; wszystko rozbijało się o miejscówkę i porę.

Najczęśc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie