To już nie jest praca

Kiwnęłam głową, pozwalając słowom Sereny zawisnąć między nami.

Światło lampki nocnej rozlewało się po pokoju, tworząc aureolę wokół krawędzi profilu Sereny, gdy wpatrywała się w sufit, jakby ten mógł jej przynieść jakieś ukojenie. Wciąż czułam napięcie, które trzymało się jej jak pot.

„Czy ty go w...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie