Uszkodzenia poboczne

Wyraz twarzy taty jest niemal nie do opisania. Szok, zdecydowanie. Ale jest coś więcej. Gdyby mój ojciec był emocjonalnym człowiekiem, krzyczałby. Albo płakał. Albo jedno i drugie.

Zamiast tego po prostu stoi.

„Wow,” mówi w końcu. „Jesteś na czymś? Crack? Bierzesz coś, Sloane?”

Przewracam oczami ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie