Rozdział piętnasty

PERSPEKTYWA ELENY

Obudziłam się wcześnie, czując ogromne podekscytowanie. Nie mogłam się doczekać, żeby znów zobaczyć Luciana! Nie, nie, nie powinnam tak myśleć, zganiłam się, odsuwając wszelkie myśli o przystojnym diable, aby móc skupić się na swoim dniu. Ugh, kogo ja próbuję oszukać? To i tak nie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie