Rozdział 64 Niechciane przeprosiny

Elena: POV

Dłoń Juliana odnalazła moją i ścisnęła ją lekko.

— Jesteś nieobecna — mruknął, a jego kciuk zataczał kółka na mojej dłoni. — Co jest? Myślisz, że tylko gadam?

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, pochylił się i musnął zębami mój płatek ucha.

— Bo uwierz mi, ja zawsze dowożę.

Delikatnie ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie