80. Baddie stulecia

Emara Stone

Biegnę.

Biegnę w stronę wejścia jak Kopciuszek na gigancie, tylko że taki, co wolałby umrzeć, niż dać się zobaczyć u boku swojego „księcia” na dyniowym wozie.

Prostuję plecy jak laska stulecia, i wchodzę do pałacu, który wygląda jak luksusowy pięciogwiazdkowy hotel z widokiem ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie