Rozdział 68

Pixie

Poszliśmy do klubu po występie, żeby uczcić Jaxa. Były tam wszystkie dzieciaki, więc nie było tak rozkręcone jak wtedy, gdy imprezują dorośli. I nie ma żadnych puszczalskich lasek. Viper zamówił pizzę, skrzydełka z kurczaka, nuggetsy, a do tego były tacki z warzywami. Na deser był wybór babec...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie