Niebieski dzwonek

ALEX

Lot do Malediw zapowiada się na totalną rozpierduchę. Czemu? Po pierwsze, mój genialny plan zgubienia panny młodej na płycie lotniska nie wypalił i teraz siedzi po mojej lewej, wyglądając jak pulchny krasnal ogrodowy ubrany w przepłaconą białą ceratę ze stołu weselnego.

Ona nie jest *br...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie