Rozdział 105

„Puk, puk!”

Ktoś zapukał do drzwi sali konferencyjnej. Daniel podniósł wzrok i zobaczył stojącą w progu Katrinę, z założonymi na piersi rękami, co tylko podkreślało jej atrakcyjną sylwetkę.

Daniel przetarł oczy i zapytał:

– Coś znalazłaś?

Katrina wzruszyła ramionami.

– Nic szczególnego. Śledzę ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie