Rozdział 226

Max O’Brien nawet nie spojrzał na dokumenty. Zamiast tego wypytywał Daniela wprost:

– Co ty próbujesz ugrać?

– Nie wiem, co sobie wyobrażasz. – Daniel uśmiechnął się lekko. – Ja wyobrażam sobie, że wycofacie zarzuty.

– Wycofać zarzuty? Śnij dalej!

Max O’Brien naciskał bez ogródek.

Nie było mowy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie