Rozdział 67

Zia

– Przestań, kurwa, się wygłupiać i zadzwoń po nią, natychmiast – wrzasnął, próbując podejść bliżej.

– Zamknij się, kurwa, Bella, bo naprawdę cię, kurwa, zabiję – wydarł się.

– Do kogo ma zadzwonić, skoro ta osoba nie istnieje? – zapytałam. Odwrócił się i spojrzał na mnie.

– Do ciebie. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie