Rozdział 10: Wyjazd do szpitala

Alice nie przyszła dziś rano do stołu w jadalni.

No cóż, pewnie tej „błyszczącej gwiazdce” też spuchła buzia — za bardzo wstyd jej się pokazać.

Patrząc na wegetariańskie śniadanie na stole, kompletnie nie miałam apetytu.

Poza tym moja anemia chyba się pogarszała. Co chwilę kręciło mi się w głowie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie