Rozdział 199: Omdlenie

Otworzyłam usta niezgrabnie.

– Przepraszam, ja… ja nie chciałam. Mógłbyś mnie najpierw puścić?

– Aż tak się mnie boisz? Co, mam cię zjeść czy jak?

Brzmiał na lekko poirytowanego, kiedy to mówił, po czym pozwolił mi stanąć prosto i dopiero wtedy mnie puścił.

Od razu pobiegłam do salonu, a po chwi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie