Rozdział 266 Niech będzie szczęśliwa

Phoenix szybko się odwróciła i poszła do salonu po kalendarz. Założyła okulary do czytania i ostrożnie przewracała kartki, lekko stukając palcem w daty.

Nagle wyrwał jej się okrzyk.

– Jutro jest szczęśliwy dzień! A może… urządzimy jej urodziny jutro? Tak po prostu: zrobimy coś do jedzenia i spotka...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie