11

KESKA: Zamykam furtkę, a potem razem z Mackie schodzimy na dół i wchodzimy do środka.

– Kent – wołam. – Tutaj.

Słyszę go z lewej strony pomieszczenia.

– Czysto.

– Wszystko w porządku – mówię do niego, słysząc, jak przesuwa coś ciężkiego. Po chwili słyszę jeszcze, jak mówi:

– Czysto, możecie ju...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie