23: Heroizm nie przywraca zmarłych.

Pov Ryker

Podróż do szpitala w zamku ciągnęła się jak flaki z olejem.

Byłem przypięty pasami w środku powozu, a każdy wyboj na drodze posyłał przez moje ciało nową falę bólu. Klatka piersiowa i bok paliły jak żywy ogień, a udo pulsowało w rytm serca. Uzdrowiciele uparli się, żebym leżał prawie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie