Rozdział 174

Ponieważ pójście na kolację oznaczało, że trzeba przynieść jakiś upominek, Lisbeth zapytała:

— A co lubi twój dziadek?

Charles na moment naprawdę się zawahał.

— Zabawne, dziś wszyscy mnie o to pytają... Serio, nie musisz nic przynosić. Ja po prostu liczę, że przyjdziesz i trochę rozkręcisz towarzys...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie