Rozdział 227

Sebastian dopiero co się odwrócił, kiedy jego spojrzenie zderzyło się ze spojrzeniem Elory. Na jej twarzy jak na dłoni widać było niepokój.

— Ty i Lisbeth… pokłóciliście się?

Sebastian rzucił jej chłodne, lekceważące spojrzenie i nie odpowiedział.

— Spokojnie, nie przyszłam się tu pastwić. Ja te...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie