Rozdział 30

NICO

Planowałem potrenować przed pracą.

Przeczyścić głowę. W coś przywalić. Prysznic. Wyjść.

Proste.

Tylko wtedy poranki mają sens.

Przebieram się w ciuchy do treningu — ciemna koszulka, spodenki, buty do biegania — i ruszam do domowej siłowni, już podwijając rękawy, a w głowie przelatuje mi pl...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie