Rozdział 33

NICO

Dostawa się spóźniała.

To samo wystarczyło, żeby popsuć mi nastrój.

Spóźnienie oznaczało fuszerkę. Fuszerka oznaczała słabe ogniwa. Słabe ogniwa prędzej czy później oznaczały krew, tak czy inaczej. Adriano stał po mojej prawej, wciąż trzymając w dłoni telefon po rozmowie, która potwierdziła ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie