Rozdział 36

NICO

Bas z dołu trzęsie podłogą pod moimi stopami.

A ja wciąż ją słyszę. Mam już, kurwa, dość, Vescari. Walczyła nieostrożnie. Nie — walczyła emocjami.

Za długo trzymała duszenie. Bo chciała upokorzyć przeciwniczkę tak, jak sama poczuła się upokorzona.

Odsłoniła żebra, dwa razy. I jeszcze chciał...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie