Rozdział 39

NICO

Stoję na skraju podjazdu, gdy Ignacio podciąga samochód do przodu.

Za ich autem ustawiają się dwa kolejne pojazdy. Jeden wyjeżdża przed nimi. W sumie dziesięciu ludzi. Uzbrojeni, poinstruowani, oddelegowani z Gniazda. Trasy ustalałem osobiście.

Cake się nie ogląda.

Siedzi wyprostowana na ty...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie