Rozdział 106 Ostatni raz - Monet

Mama zamyka swoje jedyne sprawne oko.

– Jak się ma Adam?

Z Cole’em wymieniamy spojrzenia, nie do końca wiedząc, co powinniśmy jej powiedzieć.

– Wczoraj był na OIOM-ie.

– O mój Boże. – W jej głosie słychać rozpacz. – Uparł się, żeby pojechać ze mną na mecz… Może gdyby został, to by się nie stało...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie