Rozdział 129 Obraz - Monet

Nic nie robię tamtego poniedziałku, kiedy wszyscy już wychodzą. Jestem jak duch błąkający się po domu, stoję w drzwiach sypialni mamy i chcę zostawić jej byle jak pościelone łóżko dokładnie takim, jakie jest.

Nie chcę niczego dotykać, bo dotykanie tego, poprawianie, tylko bardziej uświadamia, że je...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie